Posty

Wyświetlam posty z etykietą czucie

Poranione Dłonie w wyschniętym kokonie

Obraz
  Podobno człowiek to w 70 procentach woda I dziś 100 procent z tych 70 dochodzi do wrzenia To stan kiedy szum się intensyfikuje, A czajnikowy wihajster z tyłu trzyma w napięciu Przeskoczy zaraz w górę Już za chwilę!   Świat coraz mocniej się dzieli, a wraz z podziałami ubywa wody Część kropelkuje, a część przelewa się na czyjąś korzyść Część się zapada, część wysycha Niektóre informacje są jak kubeł zimnej wody – zawodzące, topiące            Niektóre jak morsowanie – uzdrawiające, orzeźwiające Weryfikujące, uwalniające… Niektóre toksyczne, klejące, jak śnieg zakrywające   Ile zostało w środku? Wysychające źródełko? Mrożonka maleńka? Pękająca tama? Czy krwisty zalew? Staw zamrożony?   Bezsilność znieczulana na różne sposoby woła: „Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce” „Póki woda we frajerce” chciałoby się dodać. To już nie przelewki, ale nie dam kropnąć mojej Nadz...

Tańc(z)uję

Obraz
Parę dni temu dostałam wiadomość. Konkretnie było to zaproszenie na uczelniany pokaz tańca. Niby nic takiego, niby zwykła uprzejmość, miły gest. Ale, jak zazwyczaj, okazało się czymś ważnym i zaskakującym. Taki żart codzienności, mrugnięcie okiem. Po trudnym dniu w pracy,   prawie spóźniona, doczłapałam na aulę Akademii Wychowania Fizycznego i zajęłam miejsce obok nieznajomego chłopaka. Pewnie kazała mi to zrobić ta towarzyska część mojej duszy, która nie chciała się alienować tylko dlatego, że kogoś nie poznała. Logiczne. No przecież…  A potem zgasło światło. Powinny zgasnąć też oczekiwania i wyobrażenia, ale one przybierały na sile. A jeszcze później wszyscy przenieśliśmy się w inną rzeczywistość. Nie chcę nic mówić, ale BYŁAM W DWÓCH MIEJSCACH RÓWNOCZEŚNIE… Jedni z nas obserwowali i czuli jak z każdą minutą nabierają ochoty do robienia rzeczy nieprzeciętnych, inni czekali z ekscytacją na występ bliskiej osoby, a inni tańczyli. Czegoś takiego jeszcze ni...